Ela napisał(a):

Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że jeśli w referendum wynik byłby np 51 do 49 na korzyść pochówku to powinno się i tak zaniechać tej inicjatywy. Na pewno chciałbym natomiast rzeczowej dyskusji na ten temat i rozważenia wszelkich możliwości i opinii. Był na to czas i można było to zrobić, to mnie w tym wszystkim najbardziej boli.
Cytat:
|
Tak gwoli przypomnienia, Naród nigdy nie decydował o spoczynku na Wawelu.
|
Masz rację ale trudno sobie wyobrazić w jaki sposób miałby to zrobić.
Cytat:
|
Kiedyś był to pochówek automatyczny a potem zawsze ostateczna decyzja należała do Kapituły Katedralnej.
|
O i właśnie tu leży pies pogrzebany. Kardynał Dziwisz nie raczył się nawet zwrócić do Kapituły Katedralnej. Jej decyzja nie byłaby oczywiście dla niego wiążąca, ale byłoby jakiekolwiek pole do dyskusji i konsultacji. Tym razem mieliśmy do czynienia z jednoosobową decyzją. Nie może być tak, że o miejscu w rodzaju Wawelu decydowała będzie jedna osoba. Idąc dalej tym tokiem myślenia wydaje mi się, że ujawniła się spora luka w systemie, nad którą trzeba się będzie zastanowić.
Cytat:
|
Przedstawiciele Narodu mogli zwrócić się z prośbą ( tak jak i w tym wypadku zapewne - przychylam się do wersji, że wiele osób jednocześnie mogło wyjść z tą inicjatywą ) - która została rozpatrzona pozytywnie lub nie.
|
Po jakiejkolwiek dyskusji. Teraz było tak, że w państwie demokratycznym podjęto decyzje autorytarnie albo wręcz despotycznie. Nadal piszę, że przede wszystkim to mi się nie podobało. A co do tej inicjatywy - wciąż nikt się nie chce do niej przyznać więc coś tu jest nie tak.
Cytat:
|
Wszystko zgodnie z tradycją - więc o co chodzi ?
|
Aczkolwiek niekoniecznie. Patrząc na pochowanych w krypcie nie można stwierdzić, że była jakakolwiek tradycja chowania tam zmarłych i tradycja decydowania. Jeśli nawet przyjmujemy jako tradycję ostatnie pochówki to i tak nie została utrzymana bo nie było choćby konsultacji z kapitułą.
Orzeu nie rozumiesz słowa pisanego i nie stosujesz się do własnych obietnic.