Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5568
Stary 14.04.2010, 01:42
Miejsce dla magicznych ludzi- to Gandalfa tam pochowajcie, będzie najlepiej. 22 tyś. ludzi na eFBe? A ile na eNKa? Pytam wprost- kto z Was- obrońców magicznego miejsca( ale druga strona barykady wcale nie jest lepsza)- był w krypcie z własnej nieprzymuszonej woli? Nie liczą się wycieczki szkolne, czy zabranie przez rodziców, tylko wewnętrzna potrzeba odwiedzenia tego "magicznego" miejsca, która została zrealizowana. Pytam dalej- kto w tej krypcie leży i co zrobił, kim był? Bo póki co doczekałem się tylko Piłsudskiego z błędem ortograficznym. Dodajmy, że Wasza wiedza na temat krypty powinna być zdecydowanie szersza niż w innych miejscach kraju, bo Wy do krypty macie rzut beretem.

Wpienia mnie ta cała dyskusja, ale nie dlatego, że uważam pochówek Kaczyńskiego w krypcie za pomysł genialny( sam w pierwszej chwili byłem nim zaskoczony). Wpienia mnie to, że przy okazji wielkiej tragedii narodowej na wierzch wyłazi cały kretynizm społeczeństwa. Chociaż na codzień wiem, że on tam jest, ale teraz zwyczajnie razi w oczy. Kretyni z internetowymi świeczkami, debile którzy rozpaczają po... odwołanym final four siatkarzy, wszechwiedzący eksperci, którzy tonem wielkich detektywów obwieszczają jak to rozszyfrowali rosyjski spisek, dowcipnisie z tekstami "ale urwał", fałszywi dziennikarze, którzy jeszcze przed chwilą wykorzystaliby każdą okazję żeby dosrać Kaczyńskiemu i mieli głęboko w dupie pełnione przez niego stanowisko, pompowana przez media zbiorowa histeria odbierająca całą powagę zdarzeniu, młode pokolenie, które jest tak durne i zaaferowane własnym jestestwem, że nie jest nawet w stanie zrozumieć tego, co się stało i teraz jeszcze na dokładkę, ludzie którzy o krypcie dowiedzieli się z telewizji i mają w dupie kto tam leży, ale tylko czekali na okazję żeby znów móc wrzucać na Kaczyńskiego( tym razem drugiego).

Tutaj słowo do ludzi, którzy posiadają stosowną wiedzę na temat miejsca pochówku i mimo to uważają, że prezydent Kaczyński nie powinien zostać tam pochowany. Zdajcie sobie sprawę, że większość ludzi w tym kraju nie ma pojęcia o krypcie, o pochowanych w nich osobach ani tym bardziej o kontrowersjach z nimi związanych. Nie wiedzą gdzie jest Katyń, kiedy była bitwa pod Grunwaldem, kogo pokonaliśmy pod Wiedniem, a Sikorski kojarzy im się z Radziem. I ta biedna bezwładna masa jest sterowana przez ludzi od nich mądrzejszych, a przynajmniej zaradniejszych. W tej chwili część hien postanowiła obrócić wciąż tętniącą w społeczeństwie niechęć do Kaczyńskiego jako narzędzie walki politycznej, przede wszystkim z jego bratem, jako przykrywkę wykorzystując, nie ukrywajmy tego- kontrowersyjną decyzję o miejscu pochówku. Rozumiem Wasze wątpliwości, ale zrozumcie, że manifestując swoje niezadowolenie dajecie się wykorzystać ludziom, którzy prywatny interes przedkładają ponad dobro narodowe. Gdyby to była kolejna zwykła zawierucha polityczna, nie zabierałbym głosu, ale to wydarzenie to szansa dla naszego narodu, której ja jako Polak nie mogą pozwolić by została zaprzepaszczona.

Śmierć Prezydenta dla mnie jest okazją do popchnięcia tej bezwładnej masy we właściwym kierunku- świata ani nawet Polski w ten sposób nie zbawimy, ale jest nadzieja na uczynienie kroku w dobrą stronę. Lech Kaczyński był bez wątpienia patriotą, na każdym kroku starał się krzewić pamięć o naszej historii i naszych przodkach. Ale największą przysługę ojczyźnie może, paradoksalnie, oddać po śmierci kontynuując własne dzieło. Już same okoliczności śmierci sprawiły, że świat zwrócił uwagę na Katyń. Tragedia naszego narodu zaistnieje w świadomości świata i prawda ujrzy światło dzienne. Ale z prawdą i kłamstwem jest tak, że prawda powtórzona nawet milion razy może zostać zamazana jednym kłamstwem, prawdę trzeba powtarzać w nieskończoność. Sarkofag Kaczyńskich opatrzony stosowną inskrypcją, będzie powtarzał tę prawdę za nas, każdy kto odwiedzi kryptę dowie się o Katyniu- teraz, za dwa lata i za dwieście, kiedy po nas już nic nie zostanie. Ponadto Kaczyński przyciągnie do krypty Polaków, siłą wymoże na każdym z nich odbycie krótkiej lekcji historii naszego kraju, może stać się symbolem, który powiąże obecne pokolenia z przeszłością- bo kto ma wiązać młodych ludzi z Polską, kto ma wiązać pokolenia wychowane w zakłamaniu władz komunistycznych? Piłsudski, Kościuszko- ludzie dla większości równie odlegli co Mieszko I. Kaczyński to szansa na "żywy" symbol polskości, na ustanowienie tożsamości i samoświadomości w naszym społeczeństwie, na ponowne powiązanie narodu z ojczyną i jej historią.