Wyświetl pojedynczy post
LoRd
Senior Member
 
Od: 04.2004
Skąd: Kraków - Oświecenia ...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5547
Stary 14.04.2010, 00:19
grzechu1991 napisał(a):Wyświetl post
http://wyborcza.pl/1,105766,7768819,...na_Wawelu.html

bardzo prosze
River z Grzechem. Pokazaliscie jedna genialna ale i rownoczesnie straszna rzecz. Poprosiles o cos na czym bedziesz opieral SWOJE zdanie. Dostales linka czyli zdanie juz masz i teraz bedziesz je z kims wymienial. Jak reszta Polski na tym poziomie dyskutuje o polityce to ja sie nie dziwie ze praca nad wami to jak drążenie w skale ...

Natomiast w kwestii samego pochówku.

Decyzja jak najbardziej słuszna i pochówek Prezydenta Rzeczpospolitej na Wawelu jest stosowny. Zapominamy o tym ze kazdy z królow leżacych na Wawelu był w dzisiejszym rozumieniu politykiem. Kazdy miał swoich przeciwnikow i zwolennikow tak jak to było i widac jest nadal w przypadku prezydenta Kaczynskiego. W monarchii wierzono ze wladza nadana jest przez Boga dzis w ustrojach demokratycznych nadaje ją lud (demos-lud, krateo-rządzę). Natomiast Wawel od samego początku dziejów państwowości Polski jest jej symbolem. Od zawsze nim był, nigdy nie przestwał. Zarówno podczas rozbiorów kiedy państwo formalnei nie istniało oraz wczesniej gdy w latach swietnosci I Rzeczpospolitej bylismy potęgą którą dzis na ile to mozliwe mozna przyrownac do potęgi przynajmniej USA. Był symbolem odrodzonej Rzeczpospolitej w okresie miedzywojennym do której całą swoją prezydenturą i wczesniejszym zyciem politycznym starał się nawiązać Kaczyński w czasie gdy do nas dopływały sygnały ze jest niski a jego zona wchodzi na poklad samolotu z reklamowką. Takim dobitnym symbolem kontynuacji Rzeczpospolitej czyli całej tej tradycji ktorej przez wieki Wawel był świadkiem bylo przywizienie przez ostatniego prezydenta na uchodzctwie Kaczorowskiego insygniow wladzy prezydenckiej do Polski po wyborze Walesy.W niedziele po raz pierwszy od 1935 roku mamy sposobnosc pozegnac glowe panstwa z nalezna czcia przede wszystkim dla urzedu prezydenta rzeczpospolitej ktoremu wysoka range nadaje konstytucja z 1997 roku. W sposob szczegolny moze wlasnie dlatego ze zmarl w trakcje sprawowania urzedu a w zasadzie w momencie pelnienia obowiazkow. W Polsce tak na prawde nie wytowrzyl sie zwyczaju pochowku najwazniejszej osoby w panstwie poniewaz wszyscy prezydenci III RP poza Kaczynskim zyja, w PRL (ktorej z formalego pkt widzenia dzisiejsze polska jest kontynuatorka) jak to w komunizmie nic nie bylo normalne prezydenci ktorzy byli istnieli tylko w zasadzie na papierze i kompletnie nic nie robili w polityce i dzis nawet historycy nie bardzo pamietaja ich nazwiska. najwazniejsze funkcje w panstwie pelnili kolejno sekretarze PZPR, (pozniej WRON) ktorzy to znowu formalnie byli poprostu przedstawicielami partii czyli ot zwyklymi obywatelami ktorych nawet nie bardzo wiedziano jak przyjmowac podczas wizyt dyplomatycznych. Mościcki umarł na emigracji a jego szcztki dopiero w latach 90 do Polski sprowadzono. Wspomnianego wczesniej Piłsudskiego chowano z wielka pompa. z Narutowiczem nie pamietam jak bylo ale on zginal bardzo szybko z rak zamachowca. a wczesniej to pod zaborami bylismy i panstwa nie mielismy i lepiej nie probowac odwolywac sie do tradycji z jakimi chowano np glowy panstw zaborczych. W wielu panstwach europy glowy panstwa pochowac dzis jest znacznie latwiej (mysle ze rozumiecie co mam na mysli pod tym stwierdzeniem ale nie bardzo teraz potrafie znalesc odpowiedni zwrot) bo np maja monarchie parlamentarna jak np Hiszpanie Szwedzi Brytyjczycy gdzie glowa panstwa jest monarcha ktory pelni tylko funkcje reprezentacyjne i tam takie obrzedy nie budza takiego szumu poniewaz to sie odbywa od wiekow w podobny sposob. Nie mam pojecia co tu jeszcze na goraco napisac zeby nie zaczac wprost krytykowac mas idiotow ktorzy zaczynaja zabieac glos w sprawach o ktorych nie maja najniejszego pojecia. sory za styl ale chaotycznie ostatnio mysle i pewnie tak samo napisalem. Poza tym Sikorski czy Pilsudski czyli chyba ostatni z pochowanych wzbudzali znacznie wiecej kontrowersji niz Kaczynski. realnych kontorowersji.
-> Prawda jest jak du*a, każdy ma swoją ...