Incognito2192 napisał(a):

|
Z całym szacunkiem ale przypominam akcję na temat honorowego obywatelstwa miesiąc temu. Nie róbcie się pro-Kaczyńscy na pokaz.
|
No nareszcie! Zaczyna to mierzić, irytować i po prostu wkurzać.
Większość osób pisze, że wstydzi się za protestujących, bo były to dzieciaki po 18 lat, które wiedzę czerpią z TVN, GW, Polsatu. A przepraszam Wy w takim razie skąd ją czerpiecie? Jeśli ktoś wypowiada się na temat protestu w trakcie jego trwania, to jedynym możliwym źródłem wiedzy był TVN, GW i Polsat. Ja pofatygowałem się sam, żeby na własne oczy zobaczyć co tam się będzie działo. Wnioski takie:
1. Akcja spontaniczna i bardzo wyważona.
2. Ludzie wściekli, to fakt ale...
3. ... większość dlatego że przerwano im żałobę i chwilę zadumy idiotyczną decyzją - nie wiadomo zresztą kogo.
4. Nie, to nie byli pryszczaci małolaci.
5. Zastanawialiśmy się obserwując protest z boku jak przedstawią sytuację media: "grupa wywodząca się z bojówek komunistycznych", "bojówka lewacka", "młodzieżówka związana ze środowiskami lewicowymi"? Sorry, przyjdźcie i popatrzcie.
To, że pewni ludzie w Krakowie mają własne zdanie, które niekoniecznie musi włączać się w ogólny nurt to nie oznacza, że trzeba się tego wstydzić i nazywać hańbą. Zawsze bałem się tego argumentu, ale gdzie na litość boską była ostoja polskiej inteligencji? Przecież nie w Pułtusku...
Nie zgadzam się z decyzją kardynała Dziwisza i nie przyjmuję jej "bo tak". Była to inicjatywa jednej osoby - bez wysondowania nastrojów. Przykro mi, Wawel to nie prywatny folwark kardynała. Jest tam jedynie urzędującym gospodarzem, ale nie właścicielem i nie po wieczne czasy. Argument, że tak chciała rodzina jest żadnym argumentem. Wawel to miejsce należące do wszystkich Polaków, dawno nikogo tam nie chowaliśmy i jeśli kogoś mielibyśmy chować, to bez żadnych kontrowersji. W innym przypadku uznaję liberum veto.