Tiramisu napisał(a):

Z tym się zgadzam. Natomiast swoją ironią uderzyłeś też w Kaczyńskiego, niepotrzebnie.
W sprawie Wawelu: czy tylko ja mam wrażenie, że najważniejsi w tym wszystkim - ś.p. Kaczyńscy - wcale nie byliby zadowoleni? On był związany z Warszawą, ona skromna i "zwyczajna" (w dobrym tego słowa znaczeniu).
Poziom Waszej dyskusji pozostawię bez komentarza. Wstyd.
|
Miałem tylko to na myśli, że pewni ludzie popadają ze skrajności w skrajność. Do momentu śmierci częste szydzenie, a od soboty nadmierna gloryfikacja. Kaczyński był porządnym politykiem jakich mało, ale nie można przesadzać.