Mareq napisał(a):

Dalej nie jestem w stanie zrozumieć , jak nawet sami dowódcy pozwolili sobie na coś takiego , żeby znaleźć się w jednym momencie w tym samym samolocie .
Z pragmatycznego punktu widzenia , to jest największa tragedia dzisiejszej katastrofy.
Dla laika patrzącego z boku , coś nie prawdopodobnego.
|
To niestety też jest pokłosie tych cyrków z samolotami.Gdyby było kilka sprawnych maszyn to pewnie było by to jakoś podzielone - tak, upchnięto wszystkich do jednej.
Niestety to jeden z totalnych absurdów naszego kraju.Miliardy są marnowane a od lat nikt nie zdecydował się na oczywistość czyli zakup floty dla rządzących.
Zresztą jak był ten cyrk o miejsce w samolocie i krzesło, też nikt nie zająknął się że podróżowanie prezydenta i premiera jednym samolotem jest nieodpowiedzialne.