|
Krytykujecie Łobodzińskiego, bo go było widać, że coś na tym boisku robił, choć często psuł, ale przynajmniej próbował i rwał się do przodu. Za to Piotrka Brożka nie było widać wcale, więc nic nie psuł, niektórym to wystarczy... Nie bronię Łobodzińskiego, na wielki minus dla niego ta sytuacja kiedy miał piłkę na nodze przed bramką i nie strzelił, zupełnie niezrozumiałe dla mnie dlaczego odstawił nogę wtedy, a nawet nie próbował przepchnąć tej piłki... W każdym razie jest problem w tej drużynie, czuje się że mamy potencjał, który z jakiegoś powodu wykorzystujemy gdzieś w 20 procentach. Brak koncentracji, niedokładność, kiepskie przygotowanie fizyczne. Coś musi się stać, żeby ta drużyna dostała wiatru w skrzydła i uwierzyła w siebie, zaczęła cieszyć się piłką, a nie tak męczyć siebie i ludzi...
|