|
Wisła w Bytomiu nie błyszczała. Ale solidna gra jaka nasz klub zaprezentował , wystarczyła na pokonanie Ślązaków.Najwięcej komplementów zebrał po meczu Piotr Brożek - i słusznie ! Pietia świetnie spisywał się na lewym skrzydle. Za pierwszej kadencje Kasperczaka Piotrek grał na lewej pomocy. U trenera Skorży został przesunięty na lewą stronę defensywy. Teraz znowu jest lewoskrzydłowym i w sobotnim meczu pokazał , że to dla niego idealna pozycja. Był niezwykle aktywny , kreował grę , rozdzielał piłki i siał zamęt pod bramka rywali. Zaś prawdopodobnie w sobotę jedynym wiślakiem , któremu nie za bardzo był do śmiechu był brat Piotra Paweł. Drugi z braci Brożków , rzadko dochodził do piłki , miał problemy z jej przyjęciem. Generalnie był cieniem zawodnika z zeszłego sezonu. A w dodatku jego zmiennik Boguski potrzebował 5 min na strzelenie gola. W Bytomiu popełniliśmy sporo błędów , lecz mimo tego wygraliśmy wysoko. Plus także trzeba zapisać po stronie Łukasz Burligi. 22 latek doskonale wywiązał się z zadań defensywnych , ale często także zapędzał się pod bramkę rywali. Grał rozważnie i pewnie a był to dopiero jego 5 mecz w ekstraklasie, a pierwszy w rundzie wiosennej. Z powodzeniem zastąpił Pablo na prawej obronie. Oby tak dalej !
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''
Henryk Reyman
|