prober napisał(a):

|
Na tym forum przewija się mit Lecha, który 'przypadkowo strzela zwycięskiego gola w końcówce meczu'. A to bzdura. Lech jeśli tak wygrywał - to w rezultacie aktywnej gry w ofensywie i determinacji. .
|
Nie. W rezultacie maksymalnej paniki przeciwnika, który był tak przerazony faktem, ze ma cenny wynik z Lechem, ze w ostatnich 5-10 minutach taktyka znika i zaczyna sie wybijanie po autach, lezenie po faulach, wybijanie byle dalej, granie na czas przez bramkarza, zmiany. Jedno wielkie ratunku! ludzie! Niemcy nas biją!
Zgodze sie ze rola trenera jest ogromna w pojedynczych przypadkach. Zagłębie Lubin - Lesiak, zły, niefajny dla piłkarzy. To przegrali 5 meczów i trener poleciał. Bajor - kumpel i nie kaze sie przemeczac to grali normalnie, do tego Polonia przezyla u nich katastrofe 'jezu gramy z przewaga zawodnika, boze co robic, jak to wykorzystac' i pare tego typu rzeczy i pojawiły sie wyniki. W Zabrzu to samo. Komornicki nie byl fajny, wiec przegrywali.