1q2 napisał(a):

|
Ja to bardziej przypuszczałem że oni są raczej niedotrenowani, szczególnie ci co zmagali się z kontuzjami - jeśli jest odwrotnie to ja już nie mam pytań
|
To zdecydowanie bardziej prawdopodobne. W Polsce tzw. "zajechanie" jest głównie wykrętem zawodników mającym ładnie usprawiedliwiać boiskowe lenistwo i zmuszać trenerów do stosowania minimalnych obciążeń. To wymówka dla ucieczki od pracy, bo nasi ligowcy i tak trenują kilkanaście razy lżej niż każdy inny profesjonalny zachodni piłkarz.
Nie zmienia to faktu, że w przygotowaniach wyraźnie został popełniony błąd, za który nie odpowiada Duch Święty, tylko Maciej Skorża.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"