Wyświetl pojedynczy post
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4821
Stary 20.03.2010, 14:20
Mareq napisał(a):Wyświetl post
KE zatrudniała w tamtym roku około 25 tys osób , wszystkie instytucje i agencje unijne około 41 tys .

Jeżeli posiadasz wiedzę o tym , że w instytucjach i agencjach federalnych w Waszyngtonie , Brasilii , Delhi czy Moskwie pracuje nieporównywalnie mniejsza liczba ,to wal śmiało . Podejrzewam , że raczej trzeba mnożyć te 41 razy 10 (chociaż oczywiście trzeba dodać , że w przypadku tamtych państw więcej kompetencji należy do rządu centralnego) .
Straszenie liczbą urzędników w oderwaniu od jakiegokolwiek kontekstu już dawno stało się nudne i urosło do rangi mitu .
Czasem miliard jest małą liczbą.
Czy zatrudnianie dla 27 ludzi - 34 tys. osób nie jest nieco nienormalne? UE liczy 170 tys. urzędników, Polska pół miliona - ale o czym my w ogóle mówimy? Jeżeli UE przekształci się w państwo to liczba ich nie zmaleje. Jeżeli rozmawiamy o UE przed Lizbońskiej - to była to tylko i wyłącznie organizacja międzynarodowa - czy ONZ, albo WTO zatrudniają taką liczbę ludzi? Jeżeli mówimy o urzędnikach w Polsce to mówimy o urzędnikach - skarbowych, pocztowych i jakich tam jeszcze obsługujących cały system. W przypadku UE mówimy tylko o obsłudze organizacji międzynarodowej.

Cytat:
Nie muszę chyba dodawać , że 41 tys , to nie są setki tysięcy (które rozumiem jako co najmniej dwie setki tysięcy )
Można sobie dodać 160 tys , jasne lepiej brzmi , mocniej wali po oczach . Tak samo można udekorować każdy argument. Tylko że wtedy stają się fałszywe.
170 tys. szacowane przez tak "kochane" przez Unie "Open Europe" może być? ;-)

Cytat:
O trybie powoływania/odwoływania/obradach rządu w kontekście do KE i roli PE w kształtowaniu unijnego prawa pisałem już kilka razy.
Ja też ;-)

Cytat:
Jesteśmy już od 2004 r w UE. Porównaj obecne życie z czasami komuny,obecną demokracje liberalną zachodnią z demokracją ludową ze wschodu,policje a milicje,ABW a SB,przestrzeganie praw człowieka a łamanie praw człowieka,gospodarke rynkową a centralnie planowaną,zakupy w hipermarkecie a stanie w kolejce kupując mięso na kartki itp.

Jeśli nie zauważysz róźnicy tzn. że żyjemy w Związku Sowieckim bis.
Podstawowy błąd w Twoim poście - pytanie nie brzmi czy żyjemy w ZSRS, tylko brzmi: "Czy UE została zaprojektowana przez Związek Sowiecki". W obliczu dokumentacji z książki można jasno stwierdzić - że tak.

Drugi błąd polega na postrzeganiu ZSRR jako tworu niezmiennego - inna sprawa, że "zmiany" były kontrolowane - ale przecież za Gorbaczowa zaczęły się Pierestrojka i głasnosti - do czego miały doprowadzić zostawmy. Mimo że obie były oszustwem to wprowadziły jednak pewien powiew wolności w życie szarego człowieka w Związku Sowieckim.

Trzeci błąd polega na tym, że nie dostrzegasz bardzo prostych rzeczy - jak widzisz takie natychmiastowe przekształcenie się UE w Związek Sowiecki? Szkoda, że nie jesteś planistą czerwonych, bo by się szybko wszystko zawaliło ;-).

Prosta sprawa jest taka, że w 20 lat nie da się zniszczyć demokracji, która była w krajach zachodnich od 100 albo i więcej lat. Celem więc jest stopniowe jej eliminowanie, degradacje jej, w UE nazywają to ładnie "deficytem", ale to nie jest deficyt, tylko celowe i stopniowe ograniczanie demokracji. To się nazywa kropla drąży skałę. Podobnie było w nazistowskich Niemczech - na początku odebrano Żydom prawo do kandydowania w wyborach, potem zakazali im głosować w wyborach, potem im odebrali im resztę praw obywatelskich, a na końcu zabito. Na przestrzeni ilu lat się to działo? Na przestrzeni 7 lat. Nie było tak, że doszło NSDAP do władzy i fik mik i nie ma Żydów. Nie, tak nie było.

Problem w Unii polega na tym, że demokracja faktycznie w niej zanika, a wkrótce stanie się ona państwem federalnym, obecnie jest to quasi-państwo, czyli ma uprawnienia państwa, ale oficjalnie państwem nie jest. Niepokojący jest zarówno trend dążenia do państwowości jak i stopniowy zanik demokracji. Oczywistym jest, że skończy się to po prostu wyeliminowaniem demokracji - bo takie założenia przy zakładaniu UE przyjęto. Kto przyjął? A kto stworzył UE - podkreślam UE, nie EWG, bo te organizacje mają ze sobą niewiele wspólnego, mimo, że wmawia się nam, że jest inaczej. Socjaliści tworzą UE - 10 komisarzy w przeszłości było związanych z ZSRR - czy dajesz ludziom 100% pewności, że Ci ludzie nie będą dążyć do odtworzenia systemu, który da im dożywotnią władzę? To że 10 komisarzy wywodzi się z bezpośrednio z ZSRR, bądź z zachodnich "przyjaciół" ZSRR jest bardzo niepokojący.

Reasumując: To nie będzie tak, że UE przyjmie czerwoną flagę, będą śpiewać międzynarodówkę - to już nigdy nie wróci, a UE nigdy nie nazwie się ZSRR. Ale skopiowała jego struktury KE - KC, PE - RN, Europol - KGB. Będzie to następowało stopniowo - ba, to już następuje. Nie będzie żadnych radykalnych kroków, dopóki nie osiągną pełni władzy poprzez stopniowe ograniczanie demokracji.

Cytat:
Ale pytanie"). Nie potrzeba żadego Bukowskiego i jego :wykradzionych: materiałów aby widzieć,że coś jest na rzeczy. Jest tyle faktów,że wystarczy je połączyć ze sobą i każdy rozumny dostaje odpowiedź.

Niektóre decyzje są dyskutowane. O niektórych dowiadujemy się przypadkowo,najczęściej w wyniku jakiejś afery. Nie wiem czy oni sami są w stanie coś merytorycznie podjąć.


Co do Rosjan. Mam dużą rezerwę co do publikowania materiałow wkradzionych z archiwów KGB,GRU. Całe to archiwum Mitrochinajedna wielka dezinformacja. Nic w takich sprawach nie dzieje się bez udzialu służb.Ich slużb,bo to one rozgrywają. To jest gra i mają w tym jakiś cel,że dochodzi akurat do ujawniania pewnych faktów itd. Strategicznie rosjanie grają pierwszorzędnie. Scenariusze rozpisane pewnie mają na kilkadziesiąt lat do przodu. A pamiętajcie,że jak ktoś im może zagrozić to kończy jak mjr Litwinienko. Nie dla samego ukarania,dla odstraszenia. Ot, Marek Karp na przykład. Jak ktoś ma coś do ujawnienia bez ich wiedy,to kończy jak w/w Panowie.
Niestety to fakt, że Sowieci są fachowcami w tym co robią.

Pozdrawiam,

Cytat:
Myślałem , że bardziej zastanowisz się po co MJ zakłada enty temat , który nie wymaga odrębności od politycznego i który to temat przedstawia mniej więcej takie same założenia , czyli hasło + mega długa i zawiła notka z jakiegoś bloga .

Jednak nie .
Ty skupiłeś się na mojej skromnej osobie . Miło mi , ale jednak chyba się zawiodłeś licząc na jakieś tyrady , bo tego typu tematy zasługują jedynie na lekką ironię i niewielki wysiłek merytoryczny i takie właśnie były moje posty w tym temacie do momentu aż nie wyskoczyłeś jak filip z konopi z idiotycznymi zarzutami .
Na forum jest mnóstwo tematów - ten jest na tyle istotny, że chyba warto o nim dyskutować. Notka nie jest ani długa ani zawiła, przedstawia po prostu świętych "eurokratów" w innym świetle - w świetle ich kontaktów z Sowietami. Rozumiem, że temat dla Ciebie jest niewiarygodny, mimo przedstawienia dokumentów, ponieważ jesteś zagorzałym euroentuzjastą - jednak nie możesz zaprzeczyć, że przyszli ojcowie UE mieli co najmniej podejrzane relacje z przywódcami Sowieckimi. Twój błąd polega na tym na czym polega błąd wszystkich euroentuzjastów w Polsce - uważasz, że zachód jest dobry a wschód zły, a nie dostrzegłeś, że obydwie strony Europy są od dawna w zmowie. Od bardzo dawna. Nawet choćbyś nie wiem co zrobił ;-), możesz zaprzeczać, że dokumenty są prawdziwe itd, bo po prostu Ci to nie pasuje. Ale nie możesz np. zaprzeczyć, że zachód "pożyczył" Gorbaczowowi 60 mld $, a w drodze było następne 30. W jakim celu ratowano Związek Sowiecki? Po co? Kto tego chciał? W czyim interesie było uratowanie potwora? Przecież gdyby ZSRR się rozpadał 10 lat wcześniej to by nikt im żadnych pieniędzy nie dał i nie obchodziłoby ich czy ludzie w ZSRR umrą z głodu czy nie. A tu nagle 60 mld "pożyczają" - logiczne jest, że jakiś interes w tym mieli, bo nie "pożycza" się 60 mld $, ot tak dla jaj - w jakim celu zachód ratował ZSRR?
Ostatnio edytowane przez MJ : 20.03.2010 o godz. 14:31.