1q2 napisał(a):


Czytam i oczom nie wierzę, bo wydawać by się mogło że wszystko szło wspaniale a żądanie dymisji spowodował jakiś niewiadomych przyczyn konflikt.
Kasperczak poleciał za wyniki pucharowe, przecież to akurat nie podlega dyskusji - Valerenga zmniejszyła zaufanie Cupiała a po Dbilisi skończyła się cierpliwość.Tyle, gdyby Kasperczak ograł Gruzinów to w ogóle nie było by tematu zmiany trenera.
Pomijam fakt czy było to słuszne posunięcie czy nie, ale tak to wyglądało.
|
Rzeczywiście mogło to tak zabrzmieć, w każdym razie chodziło mi o punkt widzenia Kasperczaka - moja drużyna jest liderem i w blokach zostawiła konkurencję, a władze to mają gdzieś i zwalniają mnie od razu po pierwszych niepowodzeniach pucharowych - takież to miało mieć przesłanie

Inna sprawa, to tak jak mówisz, słuszność tej decyzji.