|
Ja nawet nie widzę problemu z chodzeniem na mecze hokejowe w Krakowie. Co prawda ja czułem się na hali średnio, gdy w meczu z Podhalem głównym lejtmotiwem dopingowym było WTSK, ale niektórym to nie przeszkadza.
Można też argumentować, że się jest miłośnikiem sportu, a Wisła przecież nie ma sekcji hokejowej.
Wszystko prawda. Ale jak polityk się kreuje na wielkiego kibica Wisły, wkłada szalik wiślacki z kontrowersyjnym obrazkiem - a potem wpada na mecz Pasów i bije im brawo - to coś tu nie gra.
Jeśli Pan Fedorowicz jest chory - życzę szybkiego powrotu do zdrowia (schizofrenię leczy się u psychiatry, są na to lekarstwa). Jest też drugie wyjaśnienie, jeszcze mniej przyjemne - ten Pan jest strasznym hipokrytą.
Ja osobiście nie mam złudzeń, patrząc się na niezwykłe zaangażowanie całego klanu Fedorowiczów w sprawy Wisły. Ci ludzie nie śpią, nie dojadają, zaniedbują rodzinę - byle tylko Wiśle dogodzić...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|