picasso napisał(a):

|
jeden bilet jak najbardziej wskazany,ale jeżeli busy nie będą wjeżdżały do centrum,tylko na obrzeżach miasta ludzxie będą zmuszeni do przesiadek,to nie zrezygnują z samochodów.to co proponujesz zdaje egzamin ale np w Wiedniu gdzie jest metro.podjeżdża sie samochodem na parking i przesiada do metra by w ciagu dziesięciu minut być w centrum miasta.wyobrażasz sobie sytuację,że tłuczesz sie najpierw busem z dajmy na to Głogoczowa do Borku Fałęckiego 20 minut,póxniej czekasz dziesięć na tyramwaj i jedziesz następne dwadzieścia,trzydzieści minut do centrum?i to samo w drodze powrotnej.ktoś kto wsiądzie we wspomnianym Głogoczowie,aby zrezygnował z własnego samochodu musi sie dostać szybko,tanio jak najbliżej centrum.
|
Innaczej to widziszi, mi chodzi o kolej nie metro, bo metro poza miasto zazywczja nie wyjedza. Mnie chodzilo o podmiejska kolej czyli na stacje takie jak Skawina, Wieliczka, Trzebinia itd zeby jezdzily busy, tylko ze trzeba wszystko tam przebudowywac i miejsca na parkingi znalezdz. Borek Falecki to nie jeszcze jest miasto a nie aglomercja mozna powiedizec, ze jest poza obszarem miasta. W Toronto to dziala jak napisalem dosc sprawnie, ludzie chwala bo placisz o wiele mniej, miasto jest dosc duze to powiem odrazu dla tych co nie wiedza, chodzi mi o obszar nie ludnosc miasta, jedyny minus to jak pisalem sygnalizacja pamietam lata 60-te. Wieden z tego co wiem i pamietam troche innaczej jest i dziala tam.
