Marszałek napisał(a):

|
Podniecacie się Amiką, ale z całym szacunkiem,kto tam gra?Kupa miernych kopaczy i tyle. W przyszłej kolejce pewnie GKS presingiem ich pogoni i będzie wesoło. Do tego ten Peszko. Facet poza tym,że jest szybki to nic nie ma. Jezdziec bez głowy do tego debilnie łapiący faule.
|
Powiedzmy sobie szczerze, że gdybyśmy to my zagrali mecze z GKSem i Arką na takim poziomie jak swoje 2 Amika, to też byśmy się podniecali.
Peszko poza tym że jest szybki i łapie głupie faule, ma też 7 bramek i 9 asyst.. Bogiem futbolu nie jest, ale w Wiśle miałby 1 skład pewny i byłby z tego składu nie do ruszenia. Na naszą lige jest najlepszym skrzydłowym.
A tamten sezon przywołujecie, jak stare dziady rok 1973 i Wembley.
Jestem pewien że tym razem będzie dużo trudniej tego mistrza obronić, a Lodziarze nie będą już tak głupio tracić punktów. Grają poprostu konkretnie, nie bawią się w taktyki i schematy, mają kilku bardzo dobrych jak na buraczaną lige piłkarzy i atakują takie Cracovie i Polonie na pełnej kur... No i przede wszystkim pokazują się do gry, a u nas Brożek chowa się gdzieś za obrońcami i czeka na piłke. Alvarez dostaje piłke i rozkłada ręce, bo Sobol i Diaz uciakają na drugi koniec boiska, a najbliższy zawodnik oddalony jest o 30 metrów.
Najbliższe dwie kolejki moim zdaniem dadzą odpowiedź. Jeżeli u nas nic się nie zmieni w grze, to nie ma na co liczyć. Zresztą już nie porażki 0-1 w fatalnym stylu bolą, ale świadomość tego że wystarczy na Wisłę w tej chwili zagrać wysokim presingiem, czyli robić dokładnie to samo co my robiliśmy z frajerami w poprzednich sezonach. Nawet sytuacji stwarzamy znacznie mniej niż kiedyś. A wszystko przez to że gwiazdy przyzwyczajone są nie do walki, a do kopania leżącego. Wcześniej wszyscy się przed nami kładli, ale ktoś raz pokazał w meczu z nami jaja, a inni się do tego teraz stosują. Taka zemsta frajerów.