Akurat Ćwielong i Jirsak sporo tych szans podostawali.
Dodam jeszcze kilku, całkiem niezłych grajków, którzy w Wiśle nie wytrzymali presji i nie spełnili oczekiwań:
Kukiełka
Sosin
Chiacu
Sypniewski (tego to w ogóle życie przerasta

)
Jop

Kryszałowicz
Dawidowski ( może to jego kolana nie spełniły oczekiwań)
Kuźba (drugie podejście)
Svitlica
Mijajlovic (znów problemy z głową)
Vidlicka

Barreto
Matusiak
itd itp...
A jak blisko były Brożki, żeby wyladować na śmietniku historii? Pamiętam, jak ich opluwano na tym forum i chciano wymienić za czapkę gruszek, bo mieli już po 22 lata i byli wiecznie niespełnionymi talentami. Przyszedł Skorża, z Pawła zrobił 2-krotnego króla strzelców, a z Piotrka najlepszego lewy obrońcę Ekstraklasy. Mieli szczęście i załapali się na ostatni pociąg, ale było blisko....
Małecki też prawie sobie karierę zmarnował, ale poszedłwszy po rozum do głowy, dobrze prowadzony jest teraz motorem napędowym Wisły i wróże mu karierę na miarę Kosowskiego...
Szkoda, że Leszczak strzelił sobie w stopę :(