panew masz gdzieś jakaś relację z tej wyprawy? więcej fotek?
kraj jest niesamowity, ja niestety dojechałem tylko za Szkoder, ale jechałem na rowerze z Krakowa i bez mapy tamtejszych okolic, droga skończyła się w jakiejś mieścinie nad morzem, syf i malaria wszędzie hehe
ciekawe to co mówisz o angielskim, byłem 5 lat temu i było cholernie ciężko o to, wszyscy próbowali nam tłumaczyć wszystko po włosku
