1q2 napisał(a):

Po pierwsze sparring to nie mecz, tu chodzi by nie złapać kontuzji , po drugie wiara że 90 minut z rywalem który przewyższa nas o kilka klas pod każdym względem, spowoduje że nagle nasi nie wiadomo czego się nauczą, jest mylna.Po trzecie gdyby na prawdę tak dużo zależało od mocnego przeciwnika, to ani Szachtar, ani Dynamo, ani Valencia - nie chciała by z nami grać a grają - właśnie dlatego by na większym luzie przećwiczyć różne warianty taktyczne.Po czwarte nie chodzi mi o to żeby Wisła grała z 'chłopcami z podwórka' a z drużynami o podobnych umiejętnościach - oczywiście przeplatając to meczem z o wiele mocniejszym , czy też słabszym rywalem.
Po piąte to moje zdanie i zdaje sobie sprawę że jest ono dosyć kontrowersyjne, więc nie liczę tu na oklaski
Jeśli m.in te mecze sprawią że z Legią,Amica,czy parchami zaczniemy dobrze grać to czapki z głów , jeśli jednak znów okaże się że ponad nasze siły jest stworzenie jakiejś składnej akcji, to tak na prawde o kant tyłka będzie można rozbić te mecze
W dużym skrócie - uważam że nie potrafimy grać z w/w zespołami i naszym problemem jest bardzo słaba gra w przodzie - stąd wolałbym mecze z drużynami podobnymi do w/w gdzie można by położyć nacisk na atak a nie z drużynami, z którymi przez dużą część meczu się bronimy.
|
E tam nie czekasz ale się należą
