Żmijka napisał(a):

|
Nie wnikam czy Łobo winny czy nie, ale osobiście dla mnie skandalem jest sama wypowiedź pana sędziego ... :| Ja przepraszam, ale żadnej sprawy nie było, zeznawał jako świadek ... było może coś nie tak, było nie tak w zeznaniach innych, ALE. On go praktycznie już skazuje, nie czekając na nic. A jakby doszło do procesu i miał go prowadzić ten sędzia ...
|
Sędzia tym stwierdzeniem wyłączył się z jakiej kolwiek sprawy w której Wojciech Łobodziński będzie uczestnikiem. Też proponuje nie patrzeć na ten cytat w ten sposób jak przedstawia to PS. Według mnie była to mowa sędziego tz uzasadnienie słowne w którym sędzia odniósł się do zeznań świadków, przywołując przy tym ich nazwiska. Odniósł się przy tym pewnie do faktów powoływanych przez obrońców i w odniesieniu do tego użył sformułowania o Łobodzińskim. A że dla "dziennikarza" ważniejsze było wyciągnięcie tego że sędzia mówi o Łobodzińskim bo można dopisać Wisła Kraków to inna sprawa.
I pamiętajcie że w tym kraju postawienie zarzutów prokuratorskich czy nawet wyrok w pierwszej instancji to często wymysły oderwanych od rzeczywistości smutnych ludzi. Zanim Łobodziński zostanie skazany to sądze że jego kariera piłkarska dobiegnie końca, a jak ma dobrego prawnika to jestem o tym przekonany.
Jeszcze jedno proponuje nie robić z Łobodzińskiego największej kreatury w tym co się działo przez ostanie 20 lat w piłce, gość był trybikiem w czymś złym, ale ze stawianiem szubienic i ścinaniem drzew na stos się wstrzymajcie.