koyoot napisał(a):

Do tego problemem do niedawna i to chyba najwiekszym bylo to ze Wisla musiala z wlasnych pieniedzy zrobic kolowrotki, monitoring itp itd na stadionie. Niby niewiele sie wydaje ale pi razy oko 2,5 mln zlotych conajmniej moglismy spozytkowac na wzmocnienia zespolu.
|
To akurat to jest/ był problem miasta, jasnym było że Wisła ani myśli płacić za te rzeczy.
Jeśli faktycznie Wilczek poleciał w dużej mierze za dziurę w budżecie to najważniejsze pytanie brzmi jak Wisła będzie ją chciała załatać, szczególnie że ten rok zapowiada się też finansowo nieciekawie(kłopoty z BaH, bardzo dyskusyjna możliwość powrotu na Reymonta w lipcu, minimalna szansa na sprzedaż Brożka gdzie jeszcze rok temu jego odejście a co za tym idzie solidny zastrzyk pięniędzy - było przesądzone.
Cichy napisał(a):

Mnie do dziś się w głowie nie mieści, że mozna w budżecie założyć wirtualne 2mln euro.
|
Jest to kontrowersyjne ale zauważ co by mogło się zdarzyć gdyby ich nie założono...Zamiast pozyskania Kirma i Alvareza, być może kolejne osłabienia.