1q2 napisał(a):

|
Nie może tak być że pijąc wóde wspieram budżet państwa i wszystko jest ok a jarając trawę robi się ze mnie bandziora i mam szanse trafić do pierdla.Szczególnie że społecznie alkohol jest nieporównywanie groźniejszy niż trawa
|
Wiadomo ,że nie jest to dobre i nawiązałem do tego w moim poście. Alkohol jest juz tak zakorzeniony w świadomości ludzi, że nawet nie ma co z tym walczyć, bo jest to walka z wiatrakami. Inna sprawa to narkotyki. Jesteśmy na takiem etapie, że mamy wybór. Nie można przyklaskiwać bezmózgiemu tłumowi, który ma wiele głów (i głosów) ale nie ma rozumu.