wolfy napisał(a):

Byłoby tak jak piszesz, gdyby w zespole panowały zdrowe zasady rywalizacji, jak za Petrescu.
Przypomnij sobie, jak długo musieli "wygryzać" ze składu Łobodzińskiego Boguski i Małecki. Gdyby "Łobo" jeszcze coś grał - ale nie, kopał się w czoło co mecz, a u Skorży i tak miał abonament.
Przykład nr dwa - Jop i Kowalski.
Przykład nr trzy - Juszczyk i Kurto.
Przykład nr cztery - Dudu i Niedzielan vs. Ćwielong i Beto.
Tak więc to nie jest lęk, tylko realna ocena naszej (patologicznej) rzeczywistości. Dlatego właśnie nie chcę oglądać Skorży na ławce trenerskiej Wisły. Chcę kogoś, kto znów wprowadzi zdrowe zasady, zmuszające piłkarzy do walki o miejsce w składzie.
|
wyraże swoje zdanie:
Jeśli istnieje w klubie kolegostwo, i nie graja w pierwszej 11 zawodnicy ktorzy w danym momencie prezentuja najwyzsza forme, to oczywiscie jest to chore.
Piszesz ze nie ma zdrowej rywalizacji : zdrowa rywalizacja jest chyba wtedy kiedy na danej pozycji walczy o nia co najmniej 2 zawodnikow, prezentujacych podobne umiejetnosci.
Nie zapominajmy ze jesteśmy tez Wisła Krakow, ktora nie moze sobie pozwolic na "zabawe" zawodnikami w trakcie sezonu, chociaz i tak Skorza z racji braku graczy, tasuje ich pozycjami i nie zawsze graja na swoich optymalnych.
Kuźwa, Łobo. Tyle hajsu kosztował. Tak wiem ile zdrowia na nim zjadłem, ale z drugiej strony. Pomęczył Skorża Zieńczuka, stawiał na niego a on mial sezon konia. Łobo przychodzi, drogi transfer reprezentant, to musiał na niego stawiac, gdyz przyszedlo nie jako uzupełnienie składu lecz jako przyszly kluczowy zawodnik.
Mimo tego co zrobił dla nas Łobo, ciezko mi powiedziec tak naprawde czy to był udany transfer czy tez nie.
Chłop miał w sumie 2 mecze dobre, ale jednym miał wielki wkład w mistrza.
Moze i masz racje, moze jest tak jak mówisz. Może też Skorża po prostu boi sie sprawdzic młodych, bo przeciez porażka teraz stawia jego dalsza prace w tym klubie, pod wielkim znakiem zapytania. Moze to brak odpowiedniego komfortu jest przyczyna. Moze zły trener. Ale też i moze umiejetnosci naszych zawodnikow.
Co wy z tym Niedzielanem. Po takiej kontuzji w klubie o takiej presji, nie stawia sie na takiego gracza dopoki nei stoi sie pod murem. Niedzielan teraz gra, bo ma układ jaki mu pasuje. Jest gwiazda, i graja na niego. Robi tam za mentora młodych. A u nas? U nas był zwykłym szarym Andrzejem, ktory na dodatek doznał kontuzji po powrocie do kraju po niezbyt udanych wojażach europejskich.
Nie wiem co jest powodem, nie jestem Skorża. Tylko on wie.Ja tylko widze, bardzo slaby poziom naszej młodzieży. Wyobrazie sobie ze nikogo nie kupimy, dojda kontuzje a w obronie Rosłon a w ataku Batko beda musieli grac.
A co do polityki kupowania najlepszych polskich młodych. Panowie, kiedys Wisła przyjeżdzała z walizka pieniedzy i miała transfer. Teraz nie dosc ze na słowo Wisła kwota zwieksza sie o 50%, to na dodatek zwykli nażelowani chłopaczki, po jednym dobrym meczu maja juz nasrane w głowach i czuja sie gwiazdami. A gdzie gwiazda siądzie na ławce. Woli miec kontrakt na gre w słabszym klubie ale w pierwszym składzie.A jak tam mu pojdzie, to juz gwiazda i wyjazd z kraju.