Marszałek napisał(a):

A Ty weź zastanów się co porównujesz. Przy obciążeniu meczowym i intensywności gry rzeczywiście Juve może mieć problemy z zebraniem 11 do gry. Ale Ty porównujesz Wisłę,która gra mecze na stojąco, i mimo to ma problemy z kontuzjami, z zespołem,który gra tych meczy więcej z o niebo groźniejszymi rywalami. Nie wiem po co robisz te absurdalne porównania? Chyba tylko po to aby wytłumaczyć samemu przed sobą"profesjonalizm" naszego sztabu. Szeroko pojętego.
To co się dzieje z kopaczami w Wiśle nie jest normalne.Najwyższy czas aby to sobie uświadomić. Tylko nie wiem co jest bardziej niepokojące, zaistniały stan rzeczy czy to,że nie widać szans na poprawę.
|
Porownując nas z Juventusem trzeba zachowac proporcje. Pamietaj jednak o tym, ze przygotowanie fizyczne stoi tam na zdecydowanie wyzszym poziomie, piłkarze są duzo lepiej wytrenowani przez co mniej podatni na kontuzje.Do tego prowadzą sie z pewnoscią o wiele lepiej niz nasi gracze. Owszem, mają o wiele wiecej ciezszych meczy, więc te kontuzje łapią. U nas moze i mecze są na stojąco, ale mamy poprostu gorzej wytrenowanych piłkarzy. Zmierzam do tego, ze nawet najlepszy sztab nie sprawi, że piłkarze nie beda łapać kontuzji. W Wisle mamy sztab taki jaki mamy i lepszego nie będzie. Dlatego nie rozumiem zdziwienia kontuzjami. To jest jak najbardziej normalne.
Jakbysmy mieli miec piłkarzy ktorzy o siebie dbają, a do tego jeszcze bardzo dobry sztab - wtedy musielibysmy byc klubem na europejskim poziomie. A takim nie jestesmy. Wiadomo - jest to cel do ktorego nalezy dążyc , tyle ze zmienic sie musi naprawde wiele, samym brakiem kontuzji niczego nie osiagniemy.
A jezeli juz tak bardzo kłuje cie w oczy ten Juventus, to wez mecz z ostatniej kolejki ligi holenderskiej: AZ Alkmar vs Groningen. Goscie nie mogli skorzystac z 12 piłkarzy (w wiekszosci kontuzjowanych).