element napisał(a):

Zerknij na swoje posty i dolicz się pocisków w stronę pracowników klubu i jej kibiców.
Nie musisz akceptować Skorży, wystarczy że nie będziesz w internecie cisnął tym, którzy mają odmienne zdanie od Twojego i za wszelką cenę przerzucał swoją myśl - jedyną i sprawiedliwą na wszystkich użytkowników.
|
nie doliczę się. ale o dziwo coraz bardziej skłonny jestem twierdzić że nie sposób wydać logiczny i merytoryczny sąd o wartości trenera w naszym kraju. to sie chyba czuje, to się u nas co najwyżej czuje czy z danym człowiekiem zespół jest w stanie coś osiągnąć czy nie jest w stanie tego zrobić. brednie, że to piłkarze są kiepscy a maciek robi co może uważam za brak rozeznania w temacie i rzeczywiście, tę myśl uważam za jedyna prawdę. jeśli ktoś twierdzi inaczej jest dla mnei dyletantem. ty w zamian ciśniesz odwieczną tezę że nic sie nie stało. pawełek wpuścił kolejnego farfocla - nic sie nie stało, spoko mariusz, jestesmy z toba. pokazał ci faka na meczu - spoko mariusz, miales prawo. napluje ci w twarz - wytrzesz ja i przeprosisz. skorże też mam klepac po plecach że doprowadził klub wraz ze swoimi wybrankami do zadyszki finansowej? nic sie nie stało maciek, przecież ulepiłeś coś z niczego i zdobyłes z najsłabsza kadrą kraju 2 mistrzostwa..
kazdemu sie zdaża przegrać mecz - mowia zaślepieni kibice skorży. piszecie ze wcześniej była valarenga, ze bylo tibilisi. tak, ale zanim była valarenga i tibilisi, była tez paterowa barcelona, saragossa, parma, schalke i nawet lazio. a co bylo przed levadia? fajny mecz z pejsami (beitar), w którym pierwszy i ostatni raz widziałem maćka jakiego chcialbym oglądać, ofensywnego, odwaznego i zdeterminowanego. dlatego będę sie upierał na każdym kroku, że wisła to nie miejsce dla amatorów przyklejonych do stołka niczym skorża a dla ludzi ambitnych i chcących osiągnąc coś poza przeciętność.
pisze o europejskich pucharach poniewaz na nie stale kazdy związany z klubem liczy.
dlatego transfer skorży z klubu uznałbym za największy krok do przodu.
a propos wysokiego napastnika też niestety musze sie przyczepić. co to za jazda z poszukiwaniem wysokiego napastnika? ja rozumiem ze taktyka obecnej wisły sa wrzutki z własnej połowy na głowe pędzącego marcelo, ale bez jaj. to sie nie sprawdzi po prostu. to jest archaiczna piłka liczyc na centymetry. po drugiej stronie błoń był juz taki pan który nasciągał wyskich piłkarzy i wszyscy pamiętaja co z tego wyszło.
obecnie jedynym sensownym posunieciem byłoby dla mnei ściągnięcie costly'ego/ ze względów marketingowych jak i sportowych