Pan Jotka napisał(a):

Nie żebym sie czepiał, ale filmy o wampirach są tak debilne, że aż mdli.Począwszy od Buffy: Pogromca wampirów, Blade'a.... I nie chodzi mi o samą idee fix wampira, ale w tych wszytskich filmach nie ma emocji, pasji. W zamian dostajemy pełne wybuchów, akrobacji i efektów krwi filmidła klasy "B". Kto pamięta Draculę Coppoli albo Od Zmierzchu do Świtu? Budowanie napięcia, tajemnicy, pełne mistycyzmu i symboliki sceny . No ale teraz najlepiej wyjebać 30 granatów w powietrze, wylac 20 litrów krwi z każdej ofiary i ludzie i tak przyjdą.
To taka mała dygresja , gdyż do kin wchodzi niedługo Wilkołak z Benicio del Toro i mam nadzieję , że w końcu ta konwencja kiczu z ukur***nymi szminkami faciami , zatrudnionymi do roli wampirów -pójdzie w zapomnienie. Liczę na film co najmniej tak dobry jak Wilk(1994) z Jackiem Nicholsonem.
|
I tu się muszę zgodzić z tobą. Niestety coraz więcej takich filmów tworzą, które psują wrażenie z wcześniejszych produkcji. Ostatnim dobrym, wampirzym horrorem w starym stylu był "Wywiad z Wampirem" z 1994 roku. Później, za wyjątkiem "Pozwól mi wejść", to już straszna tandeta.