STARY WIŚLAK napisał(a):

Szkoda tylko, że jest to kosztem jak to zauważył Invisible naszym odwiecznym rywalem bardzo zasłużonym dla polskiej koszykówki.
Ot, takie jest życie!!!
|
Ten "odwieczny rywal" to chyba lekka przesada w stosunku do klubu, który istnieje zaledwie kilkanaście lat.
A poza tym pewnie gdyby w Gdyni nie liczono od pół roku, że jak zwykle "się uda" i jakoś kasę na te kontrakty się znajdzie, tylko od początku budowano skład na miarę aktualnych możliwości finansowych to tego wielkiego rozpadu by nie było. A tak to jest "bum" i to w dodatku podawane w nieciekawej formie...zamiast przyznać się do tego, że sytuacja finansowa w klubie taka, a nie inna to oni opowiadają o zawodniczkach, które nie spełniły oczekiwań...
Paulina się przyda i to pewnie bardzo...Janell pogra więcej, Liron troszkę mniej, Marta nie będzie musiała klepać.
Jedyny problem jest taki, że gdy wróci Doris to Pawlak pewnie na trybuny wyśle Skorek...ale do tego czasu coś się może wydarzyć.