jova napisał(a):

Nie miał posłuchu bo gubił się tak w taktyce jak i w przygotowaniu fizycznym.
Nakładać na polskich piłkarzy obciążenia treningowe na poziomie silnych europejskich klubów to jakby uczyć świnie latać. Gdyby byli w stanie podołać takim obciążeniom to graliby w mocnych klubach.
.
|
Nie po prostu nasi kopacze to lenie, dla ktorych od treningu wazniejsze jest jechac do fryzjera, kosmetyczki czy doradcy finansowego niz zostac dwie godziny i potrenowac indywidualnie.
Do tego po trzech, czterech meczach gazety robia z nich superstar(pewnie na zlecenie obrotnego menago) i sie im w dupach przewraca a sodoweczka uderza z sila bomby atomowej.
A co Ty myslisz ze kopacze w Angli, Rumuni czy Senegalu to sa super ludzie?. Nie po prostu sa nauczeni ze trzeba zapier..ac na treningu i po, bo inaczej nic nie osiagna a nie lansowanie sie w kolorowych gazetkach w nowych furach i zamiast trenowac wozic sie po kasynach po nocach gdzie na drugi dzien nie idzie sie skupicz na treninu czy meczu bo sie przegralo kilka tysiecy a po glowie chodci co by tu zrobic zeby sie odkuc.