palikot napisał(a):

|
To najlepiej nie budujmy nic a potem dziwmy się, ze przepadają nam imprezy, a miasto niech staje się jeszcze większym grajdołem niż jest. Bez porządnego stadionu, hali, centórw kongresowych, bedziemy zwykłym zaściankiem. Ja zdecydowanie jestem bardziej za halą w Czyżynach, bo to ona przyciągnie do Krakowa większe imprezy, a co za tym idzie wzmocni m.in ruch turystyczny a nie hala na 4 tysiące. Mimo wszystko jak się da niech budują dwie, bo to są inwestycje strategiczne, napędzające koniunkture w miescie.
|
Nie no najlepiej to budujmy wszystko na raz: 3 stadiony, 3 hale , centrum kongresowe i może jakąś linie metra. A jak sobie wybudujemy hale na 15 tys to co tydzień będziemy mieli wielkie koncerty i międzynarodowe turnieje sportowe.
Z drugiej strony skoro stolyca che wybudować sobie hale na 20 tys. na MŚ w siatkówce w 2014 to czemu mamy być gorsi?
Taka dyskusja dot. tego czy hala na 15tys jest nam potrzebna jest jałowa bo wiadomo że tak. To samo z halą na 5 tys. też jest potrzebna Krakowowi. Wszyscy rozumieją że nie można stawiać jednej hali kosztem drugiej. Trzeba także wziąć pod uwagę że za ok. 8% kosztów dużej można wybudować halę o pojemności 30% dużej hali. Myśle że taki argument powinien przekonać każdego krakowskiego centusia
