|
wszystkim zaglądającym Skorży do rozporka polecam serdecznie zimny prysznic lub "Testostereon" w wersji DVD (z kin już wyszło dawno) lub w "Bagateli" (moim zdaniem wersja teatralna lepsza).
Kult MACHO wychodzi już mody nawet u latynosów. Nie trzeba być głośnym chamem i każdy spór kończyć ostrzem scyzoryka czy ilomaś tam gramami ołowiu, żeby być mężczyzną.
Po porażce z Cracovią - pechowej przyznaję - niektórym rozum się zlasował a poziom absurdu i złej woli w stosunku do Skorży przekroczył niesmacznie granicę przyzwoitości. Podobnie jak parę kolejek temu poziom pochwał i ślepego zaufania.
Skorża nie jest ani nieudacznikiem ani cudotwórcą. Jest całkiem dobrym trenerem na skalę krajową. On się dopiero uczy i zdobywa umiejętności (jego zaletą jest to, że chce się uczyć). Pojawiło się w Polsce paru młodych ambitnych trenerów: Fornalik, Szatałow, Kafarski, Probierz, może gdzieś się jeszcze jakaś młoda siła pojawi. Jest trzech niezłych staruszków" Kasperczak, Smuda i Lenczyk.
I poza Kasperczakiem nikt nie prowadził klubu z czołowej ligii. Poziom trenerski jest taki jaki widzi każdy (oprócz Piechniczka).
Nie bardzo wierzę w możliwość sprowadzenia drugiego Petrescu, nie bardzo wierzę w możliwość sprowadzenia dobrego, uznanego trenera z zagranicy. To nie jest tylko kwestia zarobków ale i bazy szkoleniowej i piłkarzy jakich zażyczyłby sobie mając osiągnąć to, co u nas uważa się za realne.
Ponieważ takiego trenera nie wierzę, to z tych, którzy są wolę Skorżę niż innych trenerów krajowych.
I uważam, że klub powinien mieć prezesa! Żywego prezesa - a nie za przeproszeniem księgowego!
|