Ja jestem po prostu pełna obaw. Po dobrej grze z Lechem miało być zwycięstwo i super gra z Legią. Nie było nic. Miało być więc odkupienie w derbach. Nie było nic. Teraz mamy się niby odkuć i... obawiam się by znów "nie było nic".
Sercem się wierzy zawsze do końca itd., ale patrząc trzeźwo, to... Jeśli zagra zaje*iście "ambitny" Brożek w ataku to skończymy znów na zero - z przodu. :| Bo towarzyszowi Pawłowi się pomyliło pływanie [stylem motylkowym] (gdzie trzeba machać rękami) z piłką nożna (gdzie napastnik ręce może sobie uciąć).
Oczekuję sporych przetasowań w składzie, bo gorzej być nie może, a i mniej mnie będą denerwować przegrywający młodzi chłopcy, zarabiający "grosze", niż te nasze "gwiazdeczki".
A na koniec zanucę sobie:
Bo burzy słońce wychodzi zza chmur... ^^
*ociec Ciemka*- ten
najsilniejszy skład przegrał 4 najważniejsze mecze w sezonie (a na pewno na runde jesienną)...