koyoot napisał(a):

|
Dokladnie jest tak jak Goral napisal. Mamy lekka zapasc fizyczna co bylo do przewidzenia skoro szczyt formy mial przyjsc na poczatek wrzesnia polowe pazdziernika.
|
A kto ponosi winę za to, że graliśmy wtedy z Polonią W. czy innymi Bytomiami, zamiast z Debreczynem?
cebulka997 napisał(a):

|
ci co gadaja ze Skorża ma odejsc to niech sie pier***** w glowe bo trener nie zmianil za bardzo taktyki od zwyciestw na Arce czy Zagłębiu a pilkarze bo np. taki Małecki sodowka mu juz do glowy wpada i z tego powodu ze podpisal nowy kontrakt mysli ze jest kims bo zarabia nie wiadomo ile a po tym go*** gra.
|
Problem polega na tym, że obowiązkiem trenera jest czasami opieprzyć zawodników, wrócić ich na właściwe tory.
W wojsku generał, w każdej firmie menedżer a w klubie piłkarskim trener MUSI mieć odpowiednie cechy osobowości, dzięki którym zbuduje sobie autorytet. Autorytet, który nie jest tylko odgórnie nadanym tytułem. Musi potrafić walnąć pięścią w stół. Opieprzyć zawodników, zmobilizować tak, żeby wyszli z pianą toczącą się z pysków i rzucili do gardeł przeciwnikom. Myślałem, że tak będzie w rewanżu z Levadią, myślałem, że tak będzie w drugiej połowie spotkań z Legią i Cracovią. Nie było tak.
Skorża nie potrafi wymóc takich postaw na swoich zawodnikach. Nie potrafi ich natchnąć do walki.