Luk4s napisał(a):

jak by była większa konkurencja w zespole to by nasze gwiazdki zeszły troche na ziemie i bedac na boisku dawały z siebie wszystko, a tak to jeden z drugim maja wszystko w d**** bo i tak w nastepnym meczu zagraja bo niby kto bedzie grał?...ME?śmieszne. A trener sie z nimi nie powinien patyczkować tylko twarda reka raz, drugi posadzic na ławe kolesi ... troche zimnej wody na łeb i może zmądrzeją. Skorża jest za miękki dla nich o oni się czują bezkarni bo przecież są "gwiazdami polskiej piłki"... (a dobrze widać ile polski zawodnik znaczy na zachodzie... może z pominięciem Jelenia i Kuby, którym się udało... )
A w klubie powinien być rygor i dyscyplina a nie opier******* sie i kasowanie kosmicznych jak dla zwykłego człowieka pieniędzy...
Ale to przecież polska mentalność jest i nie zmieni tego nic...
|
Dlaczego "polska" mentalność

Chyba raczej mentalnosć
polskiego piłkarza, a to różnica zasadnicza. Jeśli myślisz, że polski pracownik się głównie opier*****, a na całym świecie ludzie z uśmiechem na ustach mkną do pracy, to żyjesz w dziwnej rzeczywistości i w obu generalnych ocenach się mylisz.