gigant napisał(a):

Pewnie że idzie.
"Ubieraj się i nie denerwuj mnie bo zaraz wychodzimy" i to głosem nie znoszącym sprzeciwu.
Ja się nie boję, robię w domu co chcę. Sprzątam, gotuję, robię zakupy, z psem zapierdalam. Jednym słowem wszystko mi wolno.
|
a masz tak?:
żona powiedziała że idziemy
Ty odpowiedziałeś stanowczym nie, i nie pójdziesz choćby h*j na h**u stanął
...
no i w końcu poszliście...
jak tak jest u Ciebie w domu to masz przej***ne
najszczersze kondolencje
