|
Ten list to było poważne oświadczenie. Był w końcu adresowany do Prezesa Rady Ministrów i Parlamentarzystów a więc do najwyższej władzy ustawodawczej i wykonawczej. Takie coś musi być uzgadniane zawsze z szefostwem. Jeśli nie było to konsultowane to przy całej sympatii do Adriana, ale przegiął.
|