Wojtas napisał(a):

Przyznam ze zgodze sie z Kotem co do opini do gry Juniora
Natomiast jest taki element gry ktory nie wiem czy trener Skorza wie ze istnieje.STRZALY Z DYSTANSU ,ZZA POLA KARNEGO czy u nas ktos tk wogole kopie ...naprawde czasem wystrczy wziasc podjechac i pierd***** ta pilke na bramke a noz bramkarz sie pogubi,a u nas caly czas od tego jakby zawodnicy uciekaja.
Szlag mnie tez trafia jak widze te wymianke pillek a "la Messi , a to bokiem,pietką itd ,....tak to moga sobie robic jak jest 5 ;0 nie w polu karnym w waznym meczu,super ze umieją i wogle ale tu chodzi o to zeby gola strzelic a nie dostac punkty za styl jak w figurowej jezdzie.
Niby pilka nozna to prosta gra a u nas podstawowe elementy kuleją.
|
Bo do tych podstawowych elementów potrzeba trochę techniki użytkowej, której polskim piłkarzom brakuje.
Niestety, nie da się w meczu strzelać w akcji z dystansu ze stojącej piłki, nie zawsze też można brać "zamach w godzinę", dlatego to dla nich takie trudne, by odpowiednio i szybko sie złożyć, a na dodatek jeszcze mocno i celnie kopnąć. W naszej lidze praktycznie tylko Sobolewski umie to w miarę przyzwoicie robić.
A w temacie "gry piętką, bokiem etc.". Nie, tu bynajmniej nie chodzi o naśladowanie Messiego. To po prostu wynika ze złej koordynacji ruchowej naszych zawodników, słabej techniki i niedokładnych podań. Nie potrafią dobrze i precyzyjnie gasić piłki, obracać się z nią, przyjmować w odpowiednie miejsce z obrotem, to odibijają ją sobie czym się da, zwłaszcza, gdy są pod kryciem, naciskani i nie mają czasu na spokojne ułożenie nogi. Wymusza to konieczność i brak umiejętności, a nie technika "a'la Messi"
1q2 napisał(a):

|
ps. A propos tego co Markus napisał - ma ktoś ten moment , bo mi się tak wydaje że Mały nie aktorzył a po prostu dostał z bara od tyłu, tak że miał małe szanse na utrzymanie równowagi.
|
Nie, w tym momencie to akurat był faul, bezdyskusyjnie. Jedynie mafia sędziowska może twierdzić inaczej.
Ale w innych sytuacjach, lekki bodiczek - i już piłkarz traci kontrolę nad wszystkim dookoła, włącznie z piłką. Między innymi dlatego w pucharach dostajemy takie baty, a np: Legioniści rzewnie płaczą, że zostali "skopani" przez Jagiellonie - futbol to w końcu gra kontaktowa.