morgenes napisał(a):

|
To co piszesz niestety utwierdza mnie w tym, że mam racje. Bo to oznacza, że jeśli naszym następnym rywalem w pucharach będzie drużyna pokroju Lecha, która zagra na miarę swoich możliwości, to polegniemy.
|
Dokładnie - takim zespołem jest np. Debreczyn i pewnie odpadlibyśmy z nim (lub szczęśliwie wygrali dwumecz)
A Levadia (bez mitologizowania co poniektórych) teraz przegrałaby z nami oba mecze różnicą 2 bramek (3 to za wysoko). Zlekceważyliśmy Estończyków i przez to źle rozłożyliśmy przygotowywania. Błąd Skorży i "wywiadowcy" Rafała Janasa co to mówił że ich łykniemy z marszu
Noo ale co ma do rzeczy coś co będzie dopiero w wakacje przyszłego roku do dzisiejszego meczu? Wyluzujcie
Najpierw (dzielący skórę na niedźwiedziu) koledzy to trzeba wygrać tą jak to piszą "trendy" Wiślacy tę żenującą ligę
Najpierw to zróbmy (zdobądźmy MP) a potem będziemy się licytować w malkontenctwie z kim to nie odpadniemy i jacy jesteśmy słabi! Ja też potrafię
