.:MEDALIK:. napisał(a):

Śmiem twierdzić, że już po części nr 1.
|
W zasadzie masz rację --nie hciałem być brutalny.
Jestem na świeżo po obejrzeniu filmu Bękarty wojny i wuażam, że tak glupiego filmu dawno nie widziałem. Już nie chodzi nawet oto, że film "odbiega" od rzeczywistości.Ale tylko amerykański idiota może się ucieszyć komiksową konwencją filmu. Szczerze to wylaczyłem po 15 minutach. Bo jak juz we Francji wieśiak z oficerem SS gada po angielsku(NA WYRAŹNE ZYCZENIE LANDEGO buahhahaa) to zaczyna mi sie cos dziać. A jak Hitler biega w płaszczu to juz przegięcie pały. Juz nie mowiąc o osobie Hugo Stiglitza, który jest poszukiwany niczym John Dillinger--na pierwszej stronie niemieskiej gazety..No mi sie juz po tym scyzoryk otworzył i do końca nie dotrwałem. Glupie i denne.. Coś na wzór Kill Bill vol.2... Bo jedynka akurat to wg mnie majstersztyk. Chodz i tak do Pulp Fiction daleko tym filmom.