Wyświetl pojedynczy post
valais
Junior Member
 
Od: 09.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 20.09.2009, 20:58
kot napisał(a):Wyświetl post
Jasne, że każdemu wolno zremisować wygrany mecz z nic nie grającym przeciwnikiem a zwłaszcza Wiśle Kraków, która od czasu meczów z Levadią, jak nikt inny ma do tego prawo.

Piłkarze powinni nie przepraszać pana Cupiała za swoje blamaże w jego obecności ale wypraszać go ze stadionu, gdyż w jego obecności tak naprawdę nie chce im się zbytnio grać albo jak oni to ładnie powiedzą - nie potrafią grać. Tak więc dzisiejszy blamaż to ewidentna wina pana Cupiała, któremu za każdym razem piłkarze chyba chcą zademonstrować swoje nizadowolenie ze wszystkiego wręcz w tym klubie.

No cóż, nie przypuszczałem, że to napiszę ale najlepszym piłkarzem Wisły był dziś Pawełek i jak zwykle Głowa. Szkoda, że Sobol z królem strzelców Pawłem Brożkiem stracili chęci gry dla Wisły. Martwi też postawa Kirma, który w wywiadzie po reprezentacji udzielił jak dla mnie prawdziwego wywiadu, w którym na pytanie, dlaczego w Wiśle nie gra tak jak w reprezentacji, odpowiedział, że w reprze to on gra na 100 a nawet 120 % a w Wiśle to inna sprawa . O Łobodzińskim, Piotrku Brożku i innych także szkoda słów.
Nie ma konkurencji a nawet zmienników, no to i nie ma gry, nie mówiąc o postępach tej gry.

Szkoda, że lekcja Levadii już się skończyła i powróciliśmy do przykrej rzeczywistości. Szkoda, że ambicji i honoru starczyło tylko na 6 meczów z dołami naszej superligii i piłkarze z bytomskiej Levadii, grający za pensje 10-cio krotnie mniejsze od Wiślackich, nam to dzisiaj uświadomili.

Cupiał dzisiaj był świadkiem tego co go czeka w kolejnych pucharach. W grze Wisły nie nastąpiła żadana, ale to żadna poprawa. Może doczołga się do końca rundy na fotelu lidera, ale po dzisiejszym ostrzeżeniu, nie jest to już takie pewne. Dzisiaj dowiedzieli się także o naszej słabszej formie wszyscy nasi kolejni rywale a zwłaszcza ci, którzy kolejnego mistrzostwa tak łatwo nam nie chcą podarować.

Ps. z powodu absencji Marcelo, jedyny wyszkolony przez Skorżę atut w ataku Wisły, w postaci dośrodkowań na skocznego Marcelo, nie mógł zaistnieć a więcej pomysłów Wisła w ataku nie zdołała wytrenować za czasów Skorży i dlatego skuteczność naszej ofensywy, jak była jałowa tak wraz z czasem staje się wręcz zabójcza dla samej Wisły.

Gdzie jest ten wywiad? Masz linka?
Odpowiedz cytując