Pan Jotka napisał(a):

Bez obrazy ale 2razy nie uzyjesz kierunkowskazu i ulałes. Ja zeby sie nie spalic na tym elemencie właczam go zawsze jak tylko zmieniam kierunek, mijam samochod albo skrecam. Durne to bo nikt tak nie jezdzi , ale na egzaminie musisz to robić. Ja zdałem za pierwszym razem.Testy i praktyka. W Tarnowie zdaje za pierwszym razem 31%. Jedyne do czego się pan egzaminator doczepil to parkowanie, ale nie ukrywam, ze miejsce jakie mi wyznaczyl bylo ewodentnie miejscem na ulewanie. Za drugim razem wjechalem, ale tez łuk do parkowania musialem zrobic przez 2 pasy jezdni
|
Dziwić się potem, że jeżdżą jak za przeproszeniem DEBILE po Krakowie....
Tak samo jak Ci, co "na ch.... mi światła, jest jasno" i wyjeżdżają autem w kolorze asfaltu wyprzedzając na 3ciego... Bogu dziękuję, że żyje. Po spotkaniu takiego matoła.
Podobnie ma się sytuacja z tymi, którzy nagle bez kierunkowskazu zmieniają pas albo postanawiają skręcić w jakąś boczną uliczkę...
Taaa i z pewnością zły egzaminator chciał Cię ulać... Boże widzisz i nie grzmisz!