|
Nie oglądałem meczu, więc komentować gry nie będę. Chciałem jednak zauważyć jedną rzecz.
Gdy Zbigniew Boniek, chyba najwybitniejszy polski piłkarz w historii doprowadził reprezentację do blamażu ze słabiutką Łotwą - media go zgnoiły i de facto doprowadziły do jego dymisji. Umówmy się, całkowicie zasłużenie.
Leo Beenhakker dostał na eliminacje MŚ grupę marzeń. To najsłabsza grupa eliminacyjna odkąd sięgam pamięcią. Apostel, Strejlau, Piechniczek czy Wójcik mieli w grupie Włochy, Anglię czy Szwecję. My mamy Słowację i Czechy, reszta to drużyny mające słabszych od nas piłkarzy.
Tymczasem w 7 meczach zgromadziliśmy 11 punktów, albo jeszcze lepiej - pomijając mecze z San Marino w 5 meczach zgromadziliśmy 6 punktów! Przecież to nawet ciężko nazwać żenadą, to totalna kompromitacja!
Z Irlandią Północną zdobywamy w dwumeczu 1 punkt! To są pańskie jaja...
Ja się pytam, co robią media, co robi PZPN. Przecież Leo powinien zostać publicznie zjechany za te eliminacje. Eliminacje, które są grane w fatalnym stylu. Eliminacje które de facto zostały przegrane. Rozumiem, że Leo ma większe zasługi dla polskiej piłki niż Zibi, skoro jest pod takim parasolem ochronnym?
Szkoda, że wczoraj nasi nie przegrali - przynajmniej byłoby już wszystko jasne. A tak to trzeba czekać do meczu ze Słowenią, by potwierdzić oczywistą dla wszystkich prawdę: mit Leo się skończył i to dawno temu. Z tej mąki chleba już nie będzie. Trzeba czym prędzej zatrudnić nowego selekcjonera, przygotowującego kadrę pod kątem Euro 2012.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|