Marszałek napisał(a):

Otóż to. Co z tego,że wygraliśmy , skoro był to zwykły chodzony. Byle jak byle żeby wygrać. A z całym szacunkiem do Jagi, ale była do zjedzenia i szóstką.
Akcje były prowadzone ospale, brak szybkości,zaskoczenia. Na Jegiellonie i ligę to może wystarczyć, z tym,że ja dle Wisły mam inny odnośnik. Dla mnie niepokonanie przez Wisłę rywali różnicą 2 bramek różnicy to dla mnie, będę szczery,jest traktowane jako porażka. Nie ligą ma być dla nas odnosnikiem ale ligi zachodnie.
|
Tylko 2 mecze z Legia i Puchary Europejskie traktuje jak to co jest wskaznikiem tego na jakim poziomie czysto pilkarskim dzis jest nasz klub.
Niestety rozowo to nie wyglada.
A nasze mecze ligowe to zadna wykladnia i ktos kto mysli ze Wisla gra zajebiscie bo klepała Jage to jest w duzym błędzie.
Bo poziom Jagi i calej reszty(niechce nikogo obrazac,ale spojrzmy prawdzie prosto w oczy) to nawet nie jest 3 ,czy 4 liga w Hiszpanii czy Niemczech.
No bo sory ale jak zawodnik nie umie przyjac pilki tak zeby mu nie odskoczyla na 5 metrow ani uderzyc na bramke ale nie zeby trafic kibica w 25 rzedzie na trybunach to to jest zwyczjne kalectwo.
Ale jak wychowujemy tak gramy.