poznaniak1922 napisał(a):

(...) Wladze kluby, ktorzy kiedys mieli swoje za uszami chca teraz uniknac kary. A co do licencji, to nie jest to ani licencja WKP ani Amici tylko KKS'u. A zamieszanie powstaje stad ze zarzad chce uniknac kary za korupcje w Amice. A jesli chodzi o to co to za twor..
W Lechu doszlo do zmiany na stanowisku wlasciciel klubu. Rutkowski z racji tego ze posiadal klub sportowy: Amica Wronki mial rzecz jasna licencje do grania w 1 lidze. Co wchodzi w sklad takiej licencji. Miedzy innymi dokument dotyczący prawa do korzystania z obiektów piłkarskich, potwierdzającego uiszczenie opłaty licencyjnej, wyciąg z właściwego rejestru sądowego, zawierający dane dotyczące formy prawnej klubu oraz aktualnego składu osobowego jego władz, itd.. nic nie ma slowa o nazwie klubu czy innych .......ach. licencja nie okresla klubu tylko ma pare podpunktow ktre musza byc spelnione zeby dostac licencje na gre w lidze. Klub bez licencji istnieje tylko nie moze grac w zadnej lidze. Ale licencja nie jest papierkiem w ktorym wypisuje sie sukcesy itd
Nudzi mnie poruszanie przez media sprawy genezy dzisiejszego Lecha. Sprawa jest prosta jak nie powiem co. Jak kupię sobie zorganizowaną część jakiegoś przedsiębiorstwa to mam prawo do kontynuowania działalności pod marką nabytą oraz do posługiwania się jej referencjami. Firma lub jej część nagle nie znika, tylko dlatego, że ktoś ją kupił. Tak jest w biznesie i ta zasada działa też w Lechu. Jak ktoś tego nie rozumie, to niech idzie do szkoły.
Lech kontynuje historie WKP. Zmienila sie tylko licencja w ktorej wszystko jest dobrze z dlugami. Jest to KKS Lech Poznań. A to ze w mediach pisza tak jak pisza, to ze miedzy innymi Wy nazywacie nas Amica, zawdzieczamy tylko naszym dzialaczom ktorzy boja sie kary za swoje czyny w czasach Amici. Nie jest to druzyna z 3 letnia historia bo licencja klubu nie "okresla". Jak nie zrozumiecie to coz... dalej spiewajcie sobie o Amice, wolny kraj
|
Rutkowski kupił Lecha, ale diabeł tkwi w szczegółach, to nie jest zwykła zmiana właściciela, ale właśnie owa fuzja. Fuzja, której istota tkwi w tym, że to Amica wchłonęła WKP Lecha Poznań. To nie właściciel Lecha kupił Amikę i skorzystał z jej potencjału, tylko na odwrót: Amica Wronki wchłonęła bankruta finansowego i sportowego Lecha i powstał nowy podmiot, ale podmiot będący de facto spadkobiercą Amiki. Żeby to zrozumieć, warto przypomnieć sobie, jak to 3 lata temu KKS Lech Poznań grał w Pucharze Intertoto i odpadł już na samym wstępie dostając baty od mołdawskiego Tiraspolu (to ad vocem napinek, jakoby tylko Lech potrafił godnie reprezentować Polskę, ale mniejsza o to). Prawo do gry w tych rozgrywkach wywalczyła Amica Wronki. Skoro KKS wskoczył do tych rozgrywek na miejsce starej dobrej Amiki Wronki, to albo tak jak napisałem wcześniej, 1) KKS jest przefarbowaną Amiką, albo 2) mamy tu do czynienia ze sztandarowym połączeniem obu klubów, gdzie aktywa jednego i drugiego wchodzą do wspólnego wora, ale wówczas i jedni i drudzy mają prawo do tego, by uważać tak powstały twór za swój. To tak jak z początkami Wisły, która powstała z połączenia szkolnych drużyn Niebieskich i Czerwonych. Innej możliwości nie ma, bo wówczas Lech nie grałby w tym Pucharze. Ta druga (2) opcja jest ciekawa: Podług niej kibice Amiki Wronki mają takie same prawa by kibicować KKS-owi, jak kibice starego WKP Lecha Poznań. To tak jak związek wspólników - przychodzi jeden i drugi, obaj wkładają pewne aktywa, powstaje nowy twór (dajmy na to firma) i obaj mogą twierdzić, że od każdego z nich z osobna ta firma się wzięła.
Że KKS nawiązuje do tradycji Lecha Poznań? Sprawa jest oczywista - gdzie by się Rutkowskiemu bardziej opłacało robić piłkarski biznes - w małych Wronkach, czy półmilionowym Poznaniu, w którym buduje się duży stadion? To, że KKS nawiązuje do tradycji Lecha nie ma jednak w tym świetle decydującego znaczenia, bo ważniejsze są kwestie prawne. Właśnie dlatego kibice Śląska tak bardzo protestowali przeciwko fuzji. Co z tego, że nowopowstały twór nazywałby się Śląsk Wrocław, skoro to nie byłby Śląsk Wrocław, tylko jakiś dziwny twór o znajomej nazwie tylko?
Kibice Lecha poszli jednak na łatwiznę. Z mozolnego budowania drużyny wybrali łatwą fuzję i od razu obwieścili się majstrami.
A co do obecnej kolejki: Remis Cracovii zaskakuje, byłem przekonany że dostana baty, ale murowanie bramki się powiodło. W sumie się cieszę, bo jeden z naszych głównych rywali w walce o MP właśnie stracił punkty
