HEDu napisał(a):

|
kurde taki APOEL wygrywa z mistrzem (?) serbii 2-0 - partizanem belgard ktory wygrywa z rhylem po 8-0. ja nie moge juz :/ cypr rządzi. brawo kosowski ,paulista, zewlakow i sikora...
|
Kosowski tym razem zagrał, Żewłakow po raz kolejny wszedł z ławy i po raz kolejny strzelił, ale czego gratulować Pauliście i Sikorze, których nawet na ławie nie ma, to nie wiem.
matti123 napisał(a):

|
Wiecie co można było bardziej zawalczyć o Kasprzika, no ale zaoszczędziliśmy i źle wyszło bo straciliśmy 2mln. Jak z dobrym inwestorem, ten kto nie ryzykuje nie zyskuje dużo. Wiem że za LM winna jest cała drużyna, ale gdybyśmy mieli w bramce dobrego bramkarza to byłoby 1:0 i 0:0. Dziś pokazał że będzie wzmocnieniem w PE.
|
A ten mecz można było gdzieś zobaczyć? Serio pytam, bo nie wiem.
Ja Kasprzika widziałem w meczu z nami w SP i wyglądał bardzo przeciętnie, drugi Pawełek, a my potrzebujemy kroku naprzód.
Marszałek napisał(a):

Uciekła to nam Panowie Turcja, nawet nie sądziłem,że tak bardzo. Kto tam nie gra w Galatasaray czy Fenerbache. Już o jakimś Ankaraspor(?) nie wspomnę, gdzie znalazłem niejakiego Vassela, ot reprezentanta Anglii. A w ogóle to nie trzeba wymyślać Ameryki tylko skopiować przykład Turecki i przeanalizować jak i przez co zaczął się bum inwestycyjny na piłkę, ogólnie sport. Obecnie przybrało to dość gigantyczne rozmiary. I tak doprawdy nie sądziłem,że n lat temu jak przegraliśmy z Turcją w ELM MŚ u nich,że od tego czasu będą szli tylko do góry. Pamiętam czasy jak dostawali od Anglii tylko 4 na Wembley a ich mecz z San Marino był starciem kopciuszków. Państwo tam szalenie idzie na rękę inwestorom, którzy ładują w sport. A sama administracja przy tym nie robi problemów wielkich. Więc pieniądze na transfery i wysokie gaże się znajdują.
A u nas? Ot np my płacimy za grę na Reymonta, coś ponad 1 mln złotych, miastu. 200 tysięcy Euro. Gdyby udało się klub z tego wydatku zwolnić chociaż, to sami policzcie. Kasy na transfery nie ma, bo na wszytko musimy wypracować, zapłacić. Działamy trochę w dziwnym systemie. A ścigać się z zachodem nie mamy co, bo oni tam kupują wszytko i tak na kredyt. No ale to jest opłacalne i dla nich i dla banku. Tak więc nie ma co się w sumie licytować kto gdzie nam uciekł,bo miało by to sens jakbyśmy ich gonili.A,że nie gonimy i nie zapowiada się na to...więc cieszmy się z tego co mamy.
|
Chłopie, czego Ty chcesz? U nas rząd nie działa od grubo ponad siedemdziesięciu lat. U nas problemem są jakiekolwiek inwestycje i wspieranie jakiejkolwiek przedsiębiorczości, a nie sport. Zresztą u nas chore jest to, że nie ma popytu na sport. U nas dobry sport to taki, w którym się odnosi sukcesy. Są małyszomanie, kubicomanie, ale prawdziwego zainteresowania sportem nie ma. W Polsce jak wyjdziesz na ulicę pobiegać, to się patrzą na Ciebie jak na idiotę. Ulubioną rozrywką ludzi po dwudziestce jest obalenie pół litra w parku, a dzieciaki w szkołach wręczają nauczycielom zwolnienia z w-fu i idą jarać do kibla. U nas jak pracujesz- jesteś frajerem, ćwiczysz na w-fie- jesteś frajerem, nie pijesz na umór- jesteś frajerem itd. Także ja uważam, że nam nawet stadiony, inwestycje i organizacja EURO nie pomogą, bo ludzie mają chory stosunek do życia.
Poza tym nie przesadzałbym z wielkością ligi tureckiej, tam i w Grecji dalej kupczy się meczami na potęgę, a cała para idzie w gwizdek. Takie Fenerbahce sprowadziło sobie Guizę i tego hiszpańskiego trenera i skończyło na czwartym miejscu. Wyprzedził ich byle jaki Sivasspor, który teraz zbiera bęcki od słabego Anderlechtu. Jaki budżet i jakich piłkarzy ma Olympiakos, a w zeszłym sezonie odpadli z LM z Cypryjczykami. W tym sezonie Panathinaikos jest na najlepszej drodze żeby odpaść z Czechami, którzy klubowo też niewiele znaczą. Tak samo my patrząc finansowo i kadrowo dla Levadii byliśmy drużyną z innego świata, a to jednak Estończycy przeszli dalej. My spokojnie byliśmy w stanie z obecną ekipa walczyć o awans do LM, ale zwyczajnie daliśmy ciała w najbardziej nieodpowiednim momencie. Finanse finansami, pewnie że lepiej byłoby mieć lepszych graczy, ale bez wielkiej kasy też można dać sobie radę, tylko że do tego trzeba naprawdę profesjonalnego podejścia do sportu na bardzo wielu szczeblach, a tego u nas nie ma i raczej szybko nie będzie.