Sopranos napisał(a):

Czyli według Ciebie remisy i porażki przy tym składzie, który mieliśmy, nie powinny się zdarzyć? Trochę komiczny punkt widzenia zważywszy, że teraz mamy teoretycznie lepszy skład niż przed rokiem. Ja tam mecz w ŁKSem dobrze pamiętam i wprawdzie był on słaby w wykonaniu naszej drużyny, ale to, że jej nie strzelili nie oznacza, że się nie starali, bo sytuacje były.
Mecze z Piastem i Polonią to były mecze wyjazdowe, z czego wydaje mi się, że gdyby mecz w Bytomiu był w innym momencie rundy, to wyjechalibyśmy z dwoma - trzema bramkami po stronie strzelonych. Natomiast Piast to dobry zespół - był bliski urwania punktów Lechowi i Legii, udało się w końcu z Wisłą u siebie.
Cóż takiego osiągnął Skorża, że aż stał się Twoim ulubieńcem?
|
nie chodzi o to że nie powinny się zdarzyć
czy mam pretensje o przegrany mecz z Lechem

o przegraną z Legią?
nie bo tam była walka lub jak w meczu z Lechem próba walki po nokaucie na początku
w wyżej wymienionych meczach przeze mnie było lekceważenie, odpuszczenie, niechęć do wysiłku i liczenie że
jakoś tam coś kiedyś wpadnie czyli dokładnie to co w I meczu z Levadią (pomijam fakt zajechania zespołu przez Skorżę i jego zlekceważenie rywala), sam Brożek stwierdził w wywiadzie przed rewanżem, że
dopiero gdy Levadia strzeliła nam gola zorientowaliśmy się że może nam zrobić krzywdę 
genialne
co
osiągnął Skorża

odpadł z ogórkami i skompromitował Wisłę
swoim lekceważeniem i przekonaniem o naszej wyższości. Swoją pychą.
ps. w Dzienniku Polskim polecam komentarz K. Kawy do decyzji władz Wisły. Idealnie wpasowuje się w dyskusję o naszych
zawodowcach