_gilardino_ napisał(a):

Jakby nie było wyszliśmy w sumie na swoje. Bo jednak Alvarez grał i to w mocniejszej lidze. Tak więc nie ma co płakać zbytnio,sądzę.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.