3rider napisał(a):

Powiem tak, jestesmy o krok od kompromitacji porownywalnej do Tbilisi. Plusem jest to, ze to my bedziemy musieli atakowac i grac agresywnie, a nie spac jak w Gruzji i bronic jakiegos tam iluzorycznego prowadzenia. Mam nadzieje, ze zagramy ostro do przodu od poczatku, bo potem z bywa i tak, ze kontuzja, ze czerwona kartka (Tbilisi), przypadkowy karny (Lechia na 1-2 w koncowce meczu) i moze byc ciezko odrabiac straty.
Skorza jest dla mnie Napoleonem taktyki jesli chodzi o utylizacje zawodnikow na nietypowych dla siebie pozycjach, ale Lobo na prawej obronie? Z gory bylo wiadomo, ze to bedzie katastrofa. Jest slaby fizycznie, malo zwrotny, nie umie grac kontaktowo. Wiem, ze rewanz zaczniemy 4-5-1, ale mam nadzieje, ze w drugiej polowie szybko przejdziemy na 4-4-2. Sam Brozek na szpicy w Tallinie nic nie zdziala. Bedzie go pilnowac dwoch srodkowych plus defensywny pomocnik odcinajacy od podan Brozia. Estonczycy to wiedza i fajnie by bylo, zebysmy my przewidzieli to, co sie wydarzy w srode.
PAWELEK
BROZEK-MARCELO-JOP(GLOWA?)-DIAZ
MALECKI-SOBOL-CANTORO(JIRSAK)-KIRM
BROZEK-CWIELONG
|
Zaczynając rewanż ustawieniem 4-5-1 od razu wbijamy gwóźdź w swoją trumnę - Wisła całe spotkanie musi rozgrywać systemem 4-4-2 a potem gdzieś w 60 minucie (jeśli sytuacja będzie tego wymagała) przejść na 4-3-3 z Małym lub Andrażem w ataku obok Brozia i Pepe. Innej rady nie ma - w trójkę rozciagną linię obrony , która bedzie skupiona na Pawle , w ten sposób zyska on wiecej miejsca i luzu
