Pero napisał(a):

Ja mimo tego całego bałaganu jaki mamy w Krakowie (chociażby cała sytuacja ze stadionem Hutnika) mam ciągle nadzieje, że na wiosnę przyszłego roku po wspaniałych wynikach naszej Wisełki władze staną na głowie i gdzieś w kwietniu wrócimy na Reymonta. Oczywiście warunkiem jest wcześniejsze obniżenie i położenie nowej murawy, wykonanie w terminie trybuny C oraz wykonanie zaplecza na D. Wcale nie jest to żadne mission impossible
|
To żebyśmy nie musieli się nigdzie przenosić i zostali na R 22 przez cały czas też nie było żadnym mission impossible... A jednak jesteśmy teraz gdzie jesteśmy, mimo że nie trzeba było robić zbyt wiele aby tak się nie stało... Więc nie myśl o tym że władze miasta staną na głowie, tylko pamiętaj że w Krakowie przecież "nic się nie da". Módlmy się żeby skończyli jakoś bez większych poślizgów ten stadion i żeby liczba usterek które na nim będą była "w normie" i żebyśmy dostali licencje na grę w ekstraklasie...
Jak popatrze jak szybko i sprawnie budowa idzie na Legii, a klub nie musi się nigdzie tułać tylko cały czas gra na swoim stadionie (nawet w europejskich pucharach - wczorajszy mecz z Olimpi Rustavi!) to po prostu szlag mnie trafia jaka chooynia jest w tym Krakowie ze wszystkim... Strasznie to boli że tak zaniedbuje się ważne dla miasta sprawy...