Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2105
Stary 28.06.2009, 01:40
eye63 napisał(a):
Ale ja dopuszczam tę myśl, tylko rzeczywiście nie jestem w stanie sobie jej wyobrazić. Podliczałeś, a ja Ci odpowiadałem - ile z tych 1000 minut zagrał na swojej pozycji? Wystąpił Czyt. w napadzie z pierwszą "11" - wystąpił chociaż w kilku meczach pod rząd? Na podstawie treningów Diaz był lepszy od Jirsaka, a wszyscy widzieliśmy co dawał w środku Diaz, a co dawał Jirsak. Beto niby był lepszy od Niedzielana, a widzieliśmy co pokazywał Beto, nawet Niedzielanowi taką kaszanę trudno byłoby w ataku zagrać. Brożek, choć w kilku meczach grał jak Stanko Svitlica, siedział 90 minut na boisku. Zgadzam się, że Skorża to świetny profesjonalista, ale wyczucia do zmian to on nie ma, zresztą sam wielokrotnie na początku sezonu sam domagałeś się Małeckiego w miejsce Łobodzińskiego, a to ten drugi uparcie rozpoczynał spotkania.
Az tak szczegolowych danych, zeby stwierdzic ile z tych 1000 minut Niedzielan spedzil na lewej pomocy nie posiadam. W kazdym razie w wiekszosci przypadkow wystepowal jednak w ataku. W dodatku on naprawde mial bardzo wiele bardzo nieudanych wystepow.

3 zmarnowane setki z rezerwami Lechii w PP, przestrzelenie z 5-ciu metrow na pusta bramke w PE ze Slaskiem - to tylko czubek gory lodowej. Jakby tego bylo malo, gosc wielokrotnie znikal i byl niewidoczny na boisku na bardzo dlugie minuty. Gral przy tym nad wyraz asekurancko. Po cwiercfinalowym meczu PP z Lechem w Poznaniu, w ktorych Niedzielan po wejsciu na 4 kontakty z pilka, 3 razy podal do przeciwnika i tyle go widziano (gral cala 2-ga polowe), Skorza publicznie zarzucil mu brak wychodzenia na pozycje. Szczerze mowiac, nie wiem co jeszcze mozna zrobic, zeby zniechecic do siebie trenera.

W oparciu o rywalizacje Maleckiego z Lobodzinskim, raczej ciezko zbudowac ogolny wniosek, dyskredytujacy fachowosci Skorzy, bo koniec koncow od przeszlo pol roku, to Malecki wychodzi w pierwszym skladzie. Dlugo trwalo, zanim Skorza postawil na Malego, na co pewnie wplyw mial jego wiek i brak doswiadczenia (nie mial jeszcze 20 lat) oraz kasa wpompowana w Lobo. W ostatecznym rozrachunku Skorza na szczescie dokonal wlasciwego wyboru.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 28.06.2009 o godz. 02:04.
Odpowiedz cytując