Raphael napisał(a):

Porównywanie Nowaka do Dawidowskiego to zdecydowanie przesada. Jeśli się nie mylę to nasz "Dawid" miał przynajmniej dwie bardzo poważne kontuzje zerwania wiązadeł krzyżowych czyli to samo co przytrafiło się w ostatnim czasie Gargule i Niedzielanowi + serie pomniejszych obrażeń. Natomiast Nowakowi przytrafiają się głównie urazy mięśniowe wykluczające go zazwyczaj na parę tygodni, a nie na pół roku.
Tu jeszcze "ciekawa" uwaga z innego tematu nt. Nowaka:
Nasz "żałosny" system szkolenia przepuścił też takiego Kubę Błaszczykowskiego (sytuacja zdrowotna zbliżona do D. Nowaka, liczba opuszczonych przez to meczów też - wystarczy przejrzeć statystyki). Rozumiem, że jemu też odmawiasz możliwości profesjonalnego uprawiania sportu przez te jego kontuzje (dziwne, że Borussia nie tylko nie wyrzuciła go ze składu ale też zaproponowała mu nowy kontrakt). Na szczęście polski system szkolenia jest tak "beznadziejny" bo nigdy nie zarobilibyśmy na Błaszczu tych 3 mln €.
|
Błaszczykowski odniósł uraz mechaniczny, który teraz mu się odnawia( jego trener sam wspomniał, ze za wcześnie go wprowadzono ). Przed nim nie łapał regularnie kontuzji - nie licząc złamanych palców śródstopia - też uraz mechaniczny.
Dawidowski i Nowak maja powtarzające się często kontuzje obu nóg, nie wynikające z walki o piłkę, a wrodzonych predyspozycji. W przypadku pierwszego mamy długą historię kontuzji obu kolan, w przypadku drugiego - urazy mięśniowe ( oczywiście, trener Ulatowski nie dysponuje wiedzą usera Raphaela i myli się na temat podatności na kontuzje swojego zawodnika ).
O systemie szkolenia wypowiadał się nie będę, ponieważ w Polsce niczego takiego nie ma.
Zastanawia mnie tylko - po co kopiujesz tutaj mój post z innego tematu?