|
Powtórzę to co napisałem w temacie Ekstraklasa.
To już na stałe weszło do kanonu przyśpiewek "chuliganów" z Kielc, na meczu z Motorem było tak samo, nie wspominając już o meczu repry - szczyt żenady. Tak to jest jak zabita dechami wiocha zachłyśnie się na chwilę wielkim światem - we łbach się przewraca. Scyzory prezentują podobny poziom do dziewczyn z Kałuży (ich niedawna jeszcze zgoda). Brak zasad, brak honoru. Kibicowskie dno.
WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W DOMU NAJLEPIEJ...R22!
|